Rózne

Aktualizacja: Czechy jednak nie znoszą restrykcji

Oferta od , 14. lut. 2021 17.25

Aktualizacja z 14 lutego, godz. 17:25

Restrykcje nie zostaną jednak zniesione, stan wyjątkowy zostaje na razie wydłużony o 2 tygodnie - do 28 lutego.Wprowadzenie kolejnego stanu wyjątkowego nie wiąże się ze zmianą dotychczasowych obostrzeń.


W Czechach od poniedziałku 15 lutego praktycznie wszystkie obostrzenia mają zostać zniesione. Powodem jest brak wsparcia opozycji dla rządu mniejszościowego jeśli chodzi o przedłużenie stanu nadzwyczajnego.

W związku z podjętymi decyzjami w Czechach od jutra może zapanować "sanitarny chaos". "Większość obostrzeń i dość ostry - w porównaniu z Polską - lockdown bazuje właśnie na przepisach o stanie nadzwyczajnym, a te w nocy z niedzieli na poniedziałek przestaną obowiązywać. Zniknie godzina policyjna w nocy, zakaz funkcjonowania większości sklepów, dopuszczone będzie też swobodne przemieszczanie się. Będzie można otworzyć hospody, restauracje, bary, fryzjerów" - mówił Medek.

"W ostatnim czasie utyskiwano na obostrzenia, powtarzano, że trzeba je znieść. Natomiast teraz zapanował szok" powiedział dziennikarz i znawca Czech Jakub Medek w TOK FM.

"Posłowie czeskiego parlamentu odrzucili wniosek rządu o przedłużenie stanu wyjątkowego, wprowadzonego z powodu pandemii COVID-19. Opozycja od wielu miesięcy zarzucała rządowi brak planu na walkę z koronawirusem. Stan nadzwyczajny był przedłużany z miesiąca na miesiąc. Traktowano to jako protezę, a jednocześnie bombę atomową, czyli narzędzie mające szerszy zasięg, niż potrzeba. Opozycja w większości była przeciw kolejnym wnioskom rządu mniejszościowego Babiš, ale dzięki poparciu komunistów jakoś udawało się je przegłosować. Teraz ci się zbuntowali, bo rząd obiecywał ustępstwa, czyli otwarcie stoków narciarskich, ośrodków turystycznych czy przywrócenie nauczania w szkołach. Mieli dość tego, że żyrowali stan nadzwyczajny, a rząd nie dotrzymywał słowa" - mówił dziennikarz.

W związku z zaistniałą sytuacją Niemcy zdecydowali się zamknąć od dziś praktycznie w pełni granicę z Czechami, nawet dla pracowników transgranicznych - poza wspomagającymi niemiecką służbę zdrowia. Powodem decyzji jest nie tylko zniesienie lockdownu w Czechach, ale też fakt, że w czeskich powiatach graniczących z Niemcami spora część nowych zakażeń to bardziej zaraźliwy "wariant brytyjski" wirusa.


CZYTAJ TEŻ:

Aktualizacja: Czechy jednak nie znoszą restrykcji


Aktualizacja: Czechy jednak nie znoszą restrykcji