
Używamy plików cookie, aby poprawić komfort przeglądania, dostarczać spersonalizowane treści i analizować nasz ruch. Klikając „Akceptuj wszystko”, zgadzasz się na to i wyrażasz zgodę na udostępnianie tych informacji stronom trzecim oraz na przetwarzanie Twoich danych w USA. Aby uzyskać więcej informacji, przeczytaj tu: .
W każdej chwili możesz dostosować swoje preferencje. Jeśli odmówisz, będziemy używać tylko niezbędnych plików cookie i niestety nie będziesz otrzymywać żadnych spersonalizowanych treści.

Lufthansa nie wychodzi z problemów. Najpierw głośne strajki, później zamknięcie Lufthansa CityLine, a teraz decyzja o odwołaniu tysięcy rejsów. W planie jest usunięcie aż 20 tys. lotów krótkodystansowych, a zmiany mogą odczuć również polscy pasażerowie.
Lufthansa ma za sobą bardzo trudne tygodnie. Najpierw pasażerowie musieli mierzyć się z serią strajków i dużymi utrudnieniami [Sprawdź: Pracownicy Lufthansy nie mają litości, kolejne strajki]. Chwilę później pojawiła się informacja o zamknięciu spółki Lufthansa CityLine [To koniec Lufthansa CityLine. Polskie lotniska tracą trasy], obsługującej część regionalnych tras. Teraz przyszedł czas na kolejny mocny ruch - przewoźnik zapowiedział znaczące cięcia w rozkładzie lotów.
Jak poinformowała linia, do października z systemu ma zniknąć nawet 20 tysięcy lotów krótkodystansowych. Oznacza to średnio około 120 odwołanych rejsów dziennie. Lufthansa tłumaczy decyzję rosnącymi kosztami paliwa, które według przewoźnika, mocno wzrosły po napięciach geopolitycznych na Bliskim Wschodzie. To oznacza, że część polskich pasażerów będzie musiała szukać alternatywnych połączeń lub korzystać z innych lotnisk przesiadkowych.
Linia zapewnia, że pracuje nad nowym planem połączeń na sezon letni. Ma on zostać opublikowany pod koniec kwietnia lub na początku maja. Lufthansa zapowiada też działania mające ustabilizować dostawy paliwa i ograniczyć dalsze problemy operacyjne.
Dla podróżnych najważniejsze jest jednak jedno - jeśli macie lot z Lufthansą w najbliższych miesiącach, warto regularnie sprawdzać status rezerwacji i komunikaty przewoźnika.
Źródło: TVN24
SPRAWDŹCIE RÓWNIEŻ: